Ks. Krzysztof Konecki
Łączenie drogi krzyżowej ze Mszą świętą
(2014)

  • Kategoria tekstu: Anamnesis
  • Źródło przedstawianego tekstu: Anamnesis 78 (2014), s. 74
  • Dokument oczekuje na sprawdzenie
  • Tytuł tekstu może się różnić od wersji drukowanej ze względu na standaryzację dla potrzeb wyszukiwarki.

Autor

Index:
Prefiks:
Nazwisko:
Imię:
Sufiks:
Autor red.:
Autor pomocn.:

Tytuł

Tytuł:
Podtytuł:

Tagi

Inne

Dostęp: (open/limited/closed)
Status:
Źródło:
Uwagi:

PYTANIE:

Nie tak dawno uczestniczyłem w nabożeństwie drogi krzyżowej, poprzedzającym Mszę świętą. Nabożeństwo zakończyło się znakiem krzyża. Msza święta, celebrowana tuż po drodze krzyżowej, również rozpoczęła się znakiem krzyża, celebrans opuścił pozdrowienie i akt pokuty, po czym odmówił kolektę. Gdzieś czytałem, że nie należy łączyć nabożeństw z Mszą świętą. Czy zatem, postępowanie celebransa było właściwie?

(Marcin Juraha)

ODPOWIEDŹ:

Łączenie nabożeństwa ze Mszą św., w tym wypadku z drogą krzyżową, z punktu widzenia duszpasterskiego jest dość niefortunne, ponieważ stawia się wiernych przed trudnym wyborem. Nie wszyscy wszak pozostaną na Mszy św. A jeśli już sprawuje się te dwie święte czynności jedna po drugiej, to wówczas Msza św. rozpoczyna się od znaku krzyża, pozdrowienia i aktu pokutnego. Jest tak dlatego, ponieważ nabożeństwo drogi krzyżowej nie stanowi integralnej części z liturgii mszalnej, nie łączy się z nią organicznie.
(Ks. prof. dr hab. Krzysztof Konecki)