Ks. Dominik Ostrowski
Ślub kościelny plenerowy
(2019)

  • Kategoria tekstu: Oremus
  • Źródło przedstawianego tekstu: Oremus Nr 2 (269) 2019
  • Dokument sprawdzony
  • Tekst opublikowany w "Oremus" 269. Tytuł tekstu dostosowany do potrzeb strony. Dodano tytuły redakcyjne.

Autor

Index:
Prefiks:
Nazwisko:
Imię:
Sufiks:
Autor red.:
Autor pomocn.:

Tytuł

Tytuł:
Podtytuł:

Tagi

Inne

Dostęp: (open/limited/closed)
Status:
Źródło:
Uwagi:

[Pytanie – tyt. red.]

Otrzymałam zaproszenie na "ślub kościelny plenerowy". Ma być krótkie nabożeństwo z kazaniem, przysięga, błogosławieństwo i życzenia dla młodej pary – wszystko w ogrodzie z kompleksem pałacowym. Czy jest to zgodne z przepisami Kościoła?

[Odpowiedź – tyt. red.]

Odpowiadając krótko: po pierwsze, taki ślub jest możliwy z ważnej przyczyny; po drugie, Kościół nie zaleca takiej formy; po trzecie, ślub plenerowy niesie pewne straty duchowe.

Ślub poza miejscem świętym wymaga zgody biskupa (kan. 1118 KPK). Kolejne zezwolenie biskupa jest wymagane, gdyby miała być odprawiana Eucharystia poza miejscem świętym (zarządzenie rzymskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego z 2004 r.). Jeśli dodatkowo wspomniany kompleks pałacowy leży poza rodzinnymi parafiami nowożeńców, potrzebne jest zezwolenie jednego z proboszczów rodzinnych parafii na sprawowanie małżeństwa poza własną parafią. Jeśli zaś nowożeńcy zapraszają własnego celebransa, który nie jest miejscowym duszpasterzem, to czwartym koniecznym dokumentem będzie tzw. licencja dla celebransa od proboszcza miejsca. Jak widać, całe przedsięwzięcie napotyka pewne przeszkody, w których powinno się dostrzec wolę Kościoła, aby zawierać małżeństwo na Mszy we własnym kościele parafialnym.

Ślub w plenerze niesie ze sobą niebezpieczeństwo pewnych szkód duchowych. Pierwszą jest pozbawienie się daru Eucharystii i Komunii świętej, która jest przecież źródłem łask dla nowożeńców. Drugą szkodą jest pozbawienie się daru trwałej i uprzywilejowanej przestrzeni łaski, jaką jest kościół uroczyście poświęcony właśnie po to, aby w nim udzielano sakramentów. Małżonkowie uświadomią sobie dopiero później, że w kolejne rocznice lub jubileusze nie mają możliwości pojawienia się na nowo przy ołtarzu, gdzie kiedyś przyjmowali sakrament, aby uroczyście go odnowić podczas Eucharystii. Kolejną szkodą jest pozbawienie się daru modlitwy wspólnoty parafialnej: w ogrodzie kompleksu pałacowego są tylko zaproszeni goście, a wiele osób, które mogłyby uczestniczyć w samej Mszy ślubnej bez wybierania się na wesele, po prostu będzie nieobecnych. Warto pamiętać, że – zgodnie z nauką Kościoła – sakramenty nie są prywatną sprawą wąskiego grona przyjaciół, ale świętem całej wspólnoty Kościoła.

Nabożeństwo, o którym mowa w pytaniu, znajduje się w księdze Obrzędów sakramentu małżeństwa i nosi tytuł "Obrzęd sakramentu małżeństwa poza Mszą św.". Tej liturgii może przewodniczyć nawet sam diakon. Na całość składają się obrzędy wstępne, czytanie słowa Bożego, homilia, liturgia sakramentu (wyrażenie zgody, hymn do Ducha Świętego, przysięga, błogosławieństwo i nałożenie obrączek), modlitwa powszechna, Modlitwa Pańska i błogosławieństwo końcowe. Wprawdzie księga dopuszcza możliwość udzielenia Komunii świętej, ale to przez założenie, iż obrzęd sprawuje się w kościele. Poza kościołem stałoby to na krawędzi prawa i byłoby kolejną komplikacją, ponieważ należałoby zadbać o bezpieczne przechowanie Najświętszego Sakramentu w warunkach polowych do czasu udzielenia Komunii. Dlatego Komunii świętej na takim nabożeństwie być nie powinno.

Trzeba zatem naprawdę mieć powody, aby zrezygnować z dóbr duchowych, które niesie Eucharystia ślubna w kościele parafialnym.