szukaj na stronie       
  Polecamy: ALCUINUS - Bibliografia Online || RUBER
LOGOWANIE nick: pass: ||załóż konto
 

Ostatnio:
INFOSERWIS: Kalisz - Chrystus w liturgii
2018-11-15 | szypa2

INFOSERWIS: Warszawa - Ojczyzna w liturgii
2018-11-11 | szypa2

INFOSERWIS: Poznań - Zmarł ks. prof. Bogusław Nadolski TChr
2018-10-20 | ostrowik

INFOSERWIS: Kraków - IX Międzynarodowe Sympozjum Liturgiczne Ad Fontes Liturgicos
2018-09-03 | laudem

INFOSERWIS: Watykan - Nowy ceremoniarz papieski
2018-02-09 | szypa2

INFOSERWIS: Watykan - Instrukcja Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o relikwiach
2017-12-16 | szypa2


subskrybuj kanał rss

» FORUM » rubryki » Nowe spojrzenie na 'Pachnące problemy' czyli o kadzidle w Caeremoniale Episcoporum
dział: rubryki
Moderuje:
ostrowik
Dodano:
2010-12-24
Wyświetleń:
61161
Komentarze:34
Nowe spojrzenie na 'Pachnące problemy' czyli o kadzidle w Caeremoniale Episcoporum
Notatka odnowiona bo dużo zamieszania się narobiło przez te parę lat... Pozdrawiam. Ks. D. Ostrowski, 2010-12-24
W świetle moich ostatnich poszukiwań i rozmów z paroma osobami nieźle obeznanych także w liturgii trydenckiej, mogę podzielić się następującymi spostrzeżeniami:

- Caeremoniale Episcoporum jest dość nieprecyzyjne w określeniu okadzania, używając słowa ductus bez stosownego objaśnienia. Powoduje to niezliczone niedomówienia i kłótnie o tzw. rzuty kadzielnicy, pociągnięcia itd. Czym jest ductus? Skoro CE go nie tłumaczy, to odwołać się należy do istniejącej długiej tradycji okadzania w rycie rzymskim.

- Ductus zatem w literaturze dotyczącej liturgii trydenckiej bywa umiejscawiany wraz z innym słowem, ‘ictus’, oznaczającym dosłownie pojedyncze uderzenie, oraz słowem ‘tractus’, oznaczającym całą niejako drogę, jaką przemierza dymiąca kadzielnica podczas okadzania. W tym kontekście ‘ductus’ jest uważany albo za podwójny ‘ictus’ (tu moja prywatna obserwacja, jeszcze nie pogłębiona, stąd tylko wzmiankuję: zwróćmy na grę słów ‘ductus’ od ‘ducere’, czyli ciąg, droga, oraz ‘ductus’ jako kontrapunkt dla ‘ictus’, ‘duo’ = łac. dwa).
Wzmiankowana literatura mówi o tzw. kołysaniu kadzielnicą (nota bene spierałem się kiedyś z jednym seminarzystą na temat ubogiego moim zdaniem pojedynczego machnięcia kadzielnicą powtarzanego trzykrotnie na Podniesienie). Kołysanie kadzielnicą jest ważne, nie tylko antropologicznie (okadzanie powinno być czymś znaczącym, trwającym, wizualnym, słyszalnym, jednym słowem doświadczalnym), ale także w odniesieniu do biblijnego gestu ‘kołysania’ (por. Księgę Wyjścia czy Kapłańską: I weźmiesz mostek z piersi barana ofiarowanego na wyświęcenie Aarona, i wykonasz nim gest kołysania, Potem położył to wszystko na dłoniach Aarona i na dłoniach jego synów i wykonał nimi gest kołysania przed Panem.)
Jak zatem kołysze się kadzielnicą? Po tych uwagach mogę przejść do konkluzji:

Okadzenie osób / rzeczy (z wyjątkiem ołtarza i darów): tractus (duplex)


‘Tractus’ to cały, kompletny cykl okadzania, zawiera się on w kilku etapach (przepraszam za przesadną detaliczność opisu, ale jeśli tego nie zrobię, to i tak potem trzeba będzie precyzować):

1) trzymanie kadzielnicy gotowej do okadzenia (lewa ręka z końcówką łańcuszków przy piersi, prawa ręka, zgięta w łokciu, swobodnie trzymająca kadzielnicę przy drugim końcu łańcuszków, całość wygląda jakby kadzielnica była uniesiona na wysokości brzucha, czyli kadzielnica już nie wisi przy ziemi) ;

2)głęboki ukłon przed rzeczą / osobą okadzaną (oczywiście jeśli jest to pierwszy tractus). Nie mam niestety ‘dokumentów’ na to, że ukłon ma być wykonany z kadzielnicą ‘wiszącą’ przy ziemi, czy raczej z trzymaną przy piersi, ale wydaje mi się że logiczniej jest ukłonić się już z gotową kadzielnicą niż najpierw się kłaniać, a potem układać łańcuszki, czasem w panice; oczywiście jeśli jestem w błędzie, wycofam się z mojej pozycji;

3) ductus, składający się z dwóch elementów (jeśli tractus jest podwójny, duplex, a w zasadzie zawsze jest, tylko do okadzenia ołtarza się go nie używa, wtedy jest simplex):

a) uniesienie kadzielnicy: ruch prawej ręki w stronę obiektu okadzanego, z wiszącą bezwładnie kadzielnicą, ręka w zasadzie prostuje się w łokciu (dłoń pozostaje nieruchoma). Jest to pierwszy element tractusa podwójnego, kadzielnica zostaje uniesiona pędem ruchu powyżej dłoni i opada naturalnie, ‘ciągnąc’ za sobą dłoń, która się zgina w nadgarstku, przygotowując do dodatkowego ictus; ręka jest wciąż uniesiona, łokieć pozostaje w tej samej pozycji (częsty błąd to niepotrzebne opuszczenie całej ręki), lewa ręka zaś może delikatnie się odsunąć od piersi i śledzić ruch całej kadzielnicy, aby ruch był naturalny;

b) ictus: ruch dłoni / nadgarstka, podbicie dłonią kadzielnicy, aby z powrotem wyszła w górę (przez zwykłego obserwatora jest to uznane za okadzenie ‘dwa razy’). Dzięki temu ictus, kadzielnica wykonała gest ‘kołysania’, czyli zachowano sens okadzania, a sam gest nie został zubożony w czasie. Jeśli natomiast kadzielnica jest wystarczająco silnie wypuszczona w pierwszym ruchu, ictus nie musi wymagać ruchu nadgarstka, kadzielnica sama wróci w górę.

4) opuszczenie kadzielnicy. Gdy kadzielnica podrzucona przez dłoń opada, dłoń już się z powrotem nie zgina w nadgarstku (pozostaje wyprostowana), natomiast z trybularzem ‘opada’ cała ręka (czyli zaczyna zginać się łokieć) i całość naturalnie kończy się sytuacją wyjściową: lewa ręka przy piersi, prawa trzyma drugi koniec łańcuszków na wysokości brzucha).
Wszystko trwa ok. 2 sekund. Tak wygląda ‘tractus duplex’ czyli jedno okadzenie ‘po dwa razy’ (słowami laika). Zawsze jedno okadzenie to okadzenie ‘po dwa razy’ czyli z dodatkowym ictusem / kołysaniem, czy jest to NS czy jest to krzyż, czy Ewangeliarz, czy też kapłan bądź lud. Ten tractus duplex jest nazwany w CE ‘ductus’, w zasadzie można przyjąć więc że ductus to zawsze ‘tractus duplex’, różnica będzie tylko przy okadzeniu ołtarza, gdzie są pojedyncze ‘ictusy’).

Uwaga: w CE 92 nie wiedzieć dlaczego dary ofiarne zostały zepchnięte z listy ‘potrójnych pociągnięć’, dlatego nie ma ich w cytowanym fragmencie, ale na końcu punktu ktoś sobie o nich przypomniał. Pzypominamy więc, że dary ofiarne okadza się tak samo jak NS, krzyż czy kapłana, czyli ‘ductusami’ (tractusem z ictusem :) por. nowe OWMR 277.

Nie ma jednego okadzenia


Zamknęliśmy kwestię JEDNEGO OKADZENIA. Podkreślam to: jedno okadzenie to jedno wypuszczenie kadzielnicy ‘z łokcia’, że się tak ulicznie wyrażę dla jasności dyskursu i za przeproszeniem, ale w końcu jesteśmy w ‘warsztacie’ liturgicznym. JEDNO OKADZENIE to część ‘okadzAnia’.
Uwaga: zasadniczo nigdy nie używa się tylko JEDNEGO okadzenia, zawsze są albo DWA okadzenia (2 x tractus duplex czyli 2 x ductus) - obrazy i relikwie - albo TRZY okadzenia (NS, Ewangeliarz, krzyż, kapłan, dary, lud, trumna).
Czyli jeśli CE mówi o ‘tribus ductibus’ w przypadku okadzenia NS, to znaczy że turyferarz / diakon, TRZYKROTNIE wykonuje cykl TRACTUSA duplex, czyli 1) trzymanie przy piersi, [2) głęboki ukłon - za pierwszym razem i na końcu], 3a) rzut kadzielnicą z wyprostowaniem łokcia i z pierwszym opadnięciem kociołka, 3b) ictus czyli podbicie do kołysania, 4) opuszczenie kadzielnicy.


Inne kwestie


- nakładanie kadzidła


Gdy kapłan nakłada kadzidło do kadzielnicy, czyni znak krzyża nic nie mówiąc. To oznacza, że lepiej aby diakoni tego nie robili (por. IGMR 277: Sacerdos, cum incensum ponit in thuribulum, illud benedicit signo crucis, nihil dicens.).

- Okadzać czy nie wielki krzyż namalowany na ścianie absydy?


Po dyskusji o okadzaniu krzyża w seminarium świdnickim postanowiłem troszkę podrążyć sprawę i napisać ten przegląd detali. Wzięły się one z pytania o to, czy i jak okadzać wielki krzyż, który jest częścią dekoracji ściany absydy w kaplicy seminaryjnej. Bo w takim razie czy krzyż procesyjny powinien zostać przy ołtarzu po procesji wejścia, aby mógł być okadzony, czy może być wyniesiony, a do okadzenia krzyża wykorzystać krzyż ścienny?
W świetle pkt. 93 (celebrans powinien okadzić krzyż przechodząc PRZED nim) można uznać, że krzyża ściennego w absydzie się nie powinno okadzać, gdyż nie przechodzi się PRZED nim (w znaczeniu, że jest on za plecami celebransa, a nie w obszarze celebracji – podobnie nie okadzałbym krzyża wiszącego NAD ołtarzem, bo nie przechodzi się przed nim tylko POD nim). Dlatego moim zdaniem lepiej byłoby postawić nieduży krzyż na ołtarzu wśród świec (tak jak robi się to w San Pietro) lub po procesji wejścia zostawić krzyż procesyjny obok ołtarza i jego okadzać. A „dekoracjom ściennym’ – dałbym spokój. Wiem, że ktoś powie ‘krzyże się dublują‘ - ale tak naprawdę co to komu szkodzi? Każdy widzi różnicę między krzyżem ‘tej celebracji’, a krzyżem ‘wystroju stałego’. Czy w wielu prezbiteriach krzyże się nie dublują? Dublują się, a jakże! Ale ponieważ mowa tak naprawdę o okadzaniu ołtarza i darów - to ten krzyż ‘celebracji’ powinien chyba być jakoś związany z ołtarzem, najprościej mówiąc.
Sprawa nie jest tylko seminaryjna: bo co z wielkim słynnym krzyżem mozaikowym w San Clemente? albo z wiszącym ogromnym krzyżem w Sant’Anselmo...
Popatrzmy na ten punkt, powinien on wyjaśnić wiele:

93. Ołtarz okadza się pojedynczymi pociągnięciami trybularza w następujący sposób:
a) jeśli ołtarz jest odsunięty od ściany, biskup okadza go obchodząc dookoła;
b) jeśli ołtarz nie jest odsunięty od ściany, biskup okadza go przechodząc przed nim najpierw od strony prawej, następnie od lewej.
Krzyż, jeśli jest na ołtarzu albo obok niego, okadza się przed okadzeniem ołtarza; w innym wypadku biskup okadza go, gdy przed nim przechodzi.
Dary ofiarne okadza się przed okadzeniem ołtarza i krzyża.


Przy okazji postanowiłem przedstawić kilka punktów z Caeremoniale Episcoporum mogących wyjaśnić pewne kwestie związane z okadzaniem. Tłumaczyłem prosto z włoskiego, bo tylko taki tekst mam przy sobie na wakacjach ;)

Pociągnięcie – strona – rzut kadzielnicy? Próba rozróżnień



CE 74. (…) Diakon (…) przynajmniej we mszy stacyjnej, okadza trzy razy księgę, tzn. na środku, na lewo i na prawo. Następnie proklamuje ewangelię do końca. (…)

CE 92. Trzema pociągnięciami trybularza okadza się: NS, relikwię Krzyża i wystawione uroczyście wizerunki Chrystusa, krzyż ołtarzowy, księgę ewangelii, świecę paschalną, biskupa lub prezbitera przewodniczącego, władze cywilne oficjalnie uczestniczące w celebracji, chór oraz lud, a także ciało zmarłego.
Dwoma pociągnięciami okadza się relikwie i obrazy świętych wystawione do publicznej czci.



WNIOSKI PRAKTYCZNE

- Ewangeliarz okadzać TRZYKROTNIE (środek, lewo, prawo) po 2 kołysania trybularza (ductus + ictus, por. CE 74, 92);

- Inne elementy też okadzać należy TRZYKROTNIE (ale bez rozróżniania na środek, lewo i prawo) po 2 rzuty/kołysania/ductus + ictus: Najświętszy Sakrament, relikwię Krzyża i wystawione uroczyście wizerunki Chrystusa, krzyż ołtarzowy, świecę paschalną, biskupa lub prezbitera przewodniczącego, władze cywilne oficjalnie uczestniczące w celebracji, chór oraz lud, a także ciało zmarłego (CE 92) oraz DARY OFIARNE jeśli nie okadza ich znakiem krzyża (OWMR 277: Dary ofiarne kapłan okadza trzema rzutami kadzielnicy, przed okadzeniem krzyża i ołtarza. Może też wykonać okadzenie darów, czyniąc nad nimi znak krzyża kadzielnicą.
- relikwie i obrazy świętych podwójnym rzutem (2 pociągnięcia trybularza w przód i w tył)
- ołtarz (podczas obchodzenia go): pojedynczymi rzutami.

Kolejność przy okadzaniu ołtarza


- okadzanie ołtarza, krzyża i darów ofiarnych: najpierw dary ofiarne, następnie krzyż (jeśli jest blisko) bądź od razu ołtarz a dopiero potem krzyż (jeśli krzyż jest w innym miejscu).

93. Ołtarz okadza się pojedynczymi pociągnięciami trybularza w następujący sposób:
a) jeśli ołtarz jest odsunięty od ściany, biskup okadza go obchodząc dookoła;
b) jeśli ołtarz nie jest odsunięty od ściany, biskup okadza go przechodząc przed nim najpierw od strony prawej, następnie od lewej.
Krzyż, jeśli jest na ołtarzu albo obok niego, okadza się przed okadzeniem ołtarza; w innym wypadku biskup okadza go, gdy przed nim przechodzi.
Dary ofiarne okadza się przed okadzeniem ołtarza i krzyża.


- relikwie i obrazy: na mszy tylko podczas obrzędów wstępnych (czyli nie powtarza się ich okadzenia na offertorium)

95. Relikwie i święte obrazy wystawione do publicznej czci okadza się po okadzeniu ołtarza, ale podczas mszy tylko na początku celebracji.

Kolejność okadzania uczestników celebracji


- Najpierw celebrans główny (= biskup lub kapłan), następnie biskup (jeśli nie przewodniczy), następnie ewentualnie głowa państwa (zgodnie z tradycją), z kolei koncelebransi (wszyscy razem) i wreszcie lud (włącznie z kanonikami i biskupami nie koncelebrującymi).

96. Biskup, czy to gdy jest przy ołtarzu czy na katedrze, przyjmuje okadzenie stojąc, bez nakładania mitry (chyba że miał ją nałożoną wcześniej).
Koncelebransi są okadzani przez diakona wszyscy jednocześnie.
Na końcu z odpowiedniego miejsca diakon okadza lud. Kanonicy, którzy przypadkiem nie koncelebrują lub osoby znajdujące się w chórze, przyjmują okadzenie wszyscy razem wraz z ludem, chyba że układ miejsc wskazuje na inne rozwiązanie. To samo tyczy się także do biskupów obecnych przypadkiem.


97. Biskup, który przewodniczy ale nie celebruje mszy, jest okadzany po celebransie głównym lub koncelebransach.
Głowa państwa obecna służbowo podczas celebracji, jest okadzana – tam gdzie jest taki zwyczaj – po biskupie.


Jak trzymać i podawać kadzidło


- Biskup zazwyczaj siedzi podczas nakładania kadzidła, a kadzidło może nałożyć zgodnie ze starą tradycją (CE 1886) trzykrotnie.
- Bezpośrednie podawanie biskupowi łódki czy trybularza należy do diakona, który staje się pośrednikiem między akolitą).

90. Biskup siedzi podczas nakładania kadzidła do trybularza, jeśli znajduje się na katedrze albo innym krześle, w innym przypadku robi to stojąc podczas gdy diakon podaje mu łódkę, przy tym błogosławi kadzidło znakiem krzyża nic nie mówiąc. [por. Caeremoniale Episcoporum, ed. 1886, I, XXIII, 1 2: Diakon odbiera od akolity półotwartą łódkę z łyżeczką wewnątrz i podaje biskupowi. Biskup trzy razy nakłada łyżeczką kadzidło z łódki do trybularza, po czym oddawszy diakonowi łyżeczkę, czyni jeden znak krzyża nad kadzidłem w trybularzu. ]
Następnie diakon otrzymuje od akolity trybularz i podaje go biskupowi. [Por. Caeremoniale Episcoporum, ed. 1886, 1, IX, 1: Diakon oddaje łódkę akolicie i bierze od niego trybularz, który następnie przekazuje biskupowi, podając mu do lewej ręki koniec łańcuszków, a do prawej - trybularz. ]


Gesty podczas okadzania


- Należy wykonać głęboki ukłon przed i po okadzeniu (z wyjątkiem okadzenia ołtarza i darów ofiarnych). Należy unikać zbędnych ruchów (kiwania głowy czy ciała) i zachować elegancję oraz powagę.

68. (...) ukłon ciała lub głęboki skłon czyni się: przed ołtarzem (jeśli nie ma tam tabernakulum z NS); przed biskupem; przed i po okadzeniu, jak zapisano poniżej w n. 91; za każdym razem, gdy jest przepisane to wyraźnie w różnych księgach liturgicznych.

91. Przed i po okadzeniu należy wykonać głęboki ukłon wobec okadzanej osoby czy przedmiotu okadzanego, z wyjątkiem ołtarza i mszalnych darów ofiarnych. [Por. Caeremoniale Episcoporum, ed. 1886, 1, XXIII, 4 e 8: Ten kto dokonuje okadzenia, w lewej ręce trzyma końce łańcuszków, na których wisi trybularz, w prawej zaś – łańcuszki zebrane razem przy trybularzu; trzyma trybularz w taki sposób, aby mógł wygodnie prowadzić go w przód przed siebie i w tył do siebie. Niech pamięta, aby zachowywać się z powagą i elegancją bez kiwania ciałem czy głową podczas okadzania w przód czy w tył; niech trzyma stabilnie przed piersiami lewą rękę, która dzierży koniec łańcuszków; niech porusza natomiast wygodnie prawą ręką i ramieniem wykonując pociągnięcia trybularzem. ]

Inne szczegóły przy okadzaniu


- zachowanie czasu okadzania: należy odczekać do końca okadzania i nie kolidować inną interwencją

CE 98. Przed zakończeniem okadzenia biskup nie powinien wygłaszać pouczeń czy modlitw mających być słyszanych przez całe zgromadzenie.

- substancje wonne: czyste kadzidło z ewentualnymi dodatkami

85. Do trybularza należy wsypywać wyłącznie czyste kadzidło o delikatnym zapachu, lub – jeśli dodaje się jakąś inną substancję – należy uważać, aby ilość kadzidła była mocno przeważająca.

Po co używa się kadzidła


- szacunek, sprawa jasna

84. Obrzęd okadzenia jest wyrazem szacunku i modlitwy, jak to jest widoczne w psalmie 140,2 oraz w księdze Apokalipsy 8,3.

- jednakże przy okadzaniu darów i ołtarza podczas offertorium sprawa nie jest jednoznaczna, może bowiem chodzić o symbolikę unoszenia się modlitwy do ołtarza Boga w niebie, a to by oznaczało..., że są dwa rodzaje okadzania: dla okazania czci (wtedy wykonujemy ukłon) i dla ukazania symboliki modlitwy wznoszącej się ku Bogu (wtedy nie ma ukłonu).

Dlaczego nie ma ukłonu przed okadzeniem ołtarza?


Co do zakazu ukłonu przed okadzeniem ołtarza - pokombinujmy...
Też miałbym wątpliwości, której nie rozwiązuje do końca argument o niedublowaniu znaków, bo oczywiście w obrzędach wstępnych ukłon by się dublował, ale jak słusznie mówi KP19 już na offertorium - nie.
W takim razie trzeba szukać innego wyjścia. Moim zdaniem rozwiązanie problemu może leżeć gdzie indziej: otóż należałoby zapytać się o naturę tego okadzenia. Bo wygląda na to, że okadzenie może mieć co najmniej dwa wymiary:
1) szacunek i cześć oraz
2) modlitwa, jak to mówi CE 84.

A może w okadzeniu ołtarza i darów ofiarnych sensem okadzenia wcale nie jest oddanie szacunku ołtarzowi/darom ofiarnym, a właśnie wyrażenie tego co za chwilę nastąpi w dialogu: 'w górę serca - wznosimy je do Pana'? Por. zresztą modlitwę przy okadzaniu ze starej liturgii: Incensum istud a te benedictum ascendat ad te Domine. Et descendat super nos misericordia tua. Modlitwa ta nie mówi nic o darach czy ołtarzu, czyli schodzą one na dalszy plan, stając się jakby pretekstem do wykonania tego rytu okadzenia przed anaforą. Rysunek por. poniżej.

Natomiast okadzenie ołtarza na początku celebracji jest jakby jeszcze w kontekście pierwszego ukłonu celebransa i pocałunku, więc tu zbytkiem jest powtarzać ukłon...

Czyli reasumując:
- w obrzędach wstępnych okadzenie ołtarza jest oddaniem szacunku samemu ołtarzowi i następuje praktycznie od razu po ukłonie i pocałunku, więc się nie powtarza ukłonu;
- zaś na offertorium okadzenie (ołtarza i darów) jest wyrazem modlitwy i wzniesienia serc, stąd nie ma ukłonu, bo 'adresatem' okadzenia nie są te przedmioty, okadzenie jest czystym symbolem bez adresata.

Kiedy należy użyć kadzidła


- msza z biskupem
86. Podczas mszy stacjonalnej biskupa kadzidła używa się:
a) na procesję wejścia;
b) na początku mszy dla okadzenia ołtarza;
c) na procesję z księgą ewangelii i na jej proklamację;
d) na przygotowanie darów dla okadzenia darów, ołtarza, krzyża, biskupa, koncelebransów i ludu;
e) na podniesienie Hostii i kielicha po konsekracji.
Podczas innych mszy można użyć kadzidła według potrzeby.


- inne okazje zgodnie z księgami lit.
87. Tak samo należy użyć kadzidła, jak to napisano w księgach liturgicznych:
a) podczas dedykacji kościoła i ołtarza;
b) przy sporządzaniu krzyżma świętego, gdy przynosi się poświęcone oleje;
c) przy wystawieniu Najświętszego Sakramentu z użyciem monstrancji;
d) podczas obrzędów ostatniego pożegnania zmarłych.


- uroczyste procesje
88. Poza tym normalnie należy użyć kadzidła na procesjach święta Ofiarowania Pańskiego, Niedzieli Palmowej, mszy Wieczerzy Pańskiej, Wigilii Paschalnej, uroczystości Bożego Ciała, uroczystego przeniesienia relikwii, i w ogóle podczas szczególnie uroczystych procesji.

- uroczysta jutrznia i nieszpory
89. W uroczystych jutrzniach i nieszporach można okadzić ołtarz, biskupa i lud, podczas śpiewu kantyku z Ewangelii.


IGMR 277



277. Sacerdos, cum incensum ponit in thuribulum, illud benedicit signo crucis, nihil dicens.
Ante et post thurificationem fit profunda inclinatio personae vel rei quae incensatur, altari et oblatis pro Missae sacrificio exceptis.
Tribus ductibus thuribuli incensantur: Ss.mum Sacramentum, reliquia sanctae Crucis et imagines Domini publicae venerationi expositae, oblata pro Missae sacrificio, crux altaris, Evangeliarium, cereus paschalis, sacerdos et populus.
Duobus ductibus incensantur reliquiae et imagines Sanctorum publicae venerationi expositae, et quidem initio tantum celebrationis, cum incensatur altare.
Altare incensatur singulis ictibus hoc modo:
si altare est a pariete seiunctum, sacerdos illud circumeundo incensat;
si vero altare non est a pariete seiunctum, sacerdos transeundo incensat primo partem dexteram, deinde partem sinistram.
Crux, si est super altare vel apud ipsum, thurificatur ante altaris incensationem, secus cum sacerdos transit ante ipsam.
Oblata incensat sacerdos tribus ductibus thuribuli, ante incensationem crucis et altaris, vel signum crucis super oblata thuribulo producens.



Dodatkowe źródła i literatura:
- A ZENIT DAILY DISPATCH Incensing the Host, Altars, Etc.ROME, 6 JUNE 2006 (ZENIT), Answered by Father Edward McNamara, professor of liturgy at the Regina Apostolorum university. http://www.ewtn.com/library/liturgy/zlitur132.htm
- Komentarz do odnowionego CE na www.ceremoniaire.net
- Ludovico Trimeloni 'Compendio di liturgia pratica'
Materiały te wymagają bardziej naukowego i krytycznego opracowania, ale już je podaję bo szkoda czasu, znając życie będzie to nie tak prędko. Książkę Trimeloniego już mam, ale to też trochę zajmie, żeby przetłumaczyć rozdział o okadzaniu.

Dziękuję za udział w dyskusjach wszystkim Gościom, za dodatkowe materiały Łukaszowi Basistemu.

Pokrewne wątki
(na temat Caeremoniale Episcoporum / kadzidło):
Caeremoniale Episcoporum o wznoszeniu rąk
Caeremoniale Episcoporum o okadzaniu Paschału
Koncelebra - gest ręki podczas konsekracji
drukuj do góry
 
Komentarze: 34
447

michał

2008-08-22 00:00

No nareszcie o kadzidle :) Ale pytania pośrednie:
- czy w okresie wielkanocnym okadza się paschał?
- czy powinno się zdejmować mszał podczas okadzenia darów?

 

448

konto_usuniete
2008-08-22 00:00

Paschał okadza się tylko podczas Wigilii Paschalnej, przed odśpiewaniem Orędzia Paschalnego. W myśl:

Ks. Edmund Skalski

Świeca paschalna w liturgii Kościoła

Świeca paschalna (łac. cereus paschalis), zwana popularnie paschałem to "duża, bogato zdobiona świeca, którą na początku liturgii Wigilii Paschalnej zapala się od ognia paschalnego i niesie przed ludem na kształt świetlistego słupa ognia (por. Wj 13, 21), aby rozświecała noc Zmartwychwstania, aż >wzejdzie słońce nie znające zachodu< (Exsultet). Przez cały pięćdziesięciodniowy okres wielkanocny paschał stoi na wysokim świeczniku przy ambonie i jest zapalany przy wszystkich obchodach liturgicznych [podkreślenie własne]. Po nieszporach niedzieli Zesłania Ducha Świętego zostaje umieszczony przy chrzcielnicy. Zapala się go podczas chrztu, pogrzebu i w Dzień Zaduszny" 1.

Geneza tej świecy wiąże się z żydowskim obrzędem zapalania lampy w rodzinie na rozpoczęcie szabatu lub przyjacielskiego przyjęcia, zaś potem czynienia tego znaku na początku chrześcijańskiej modlitwy wieczornej Kościoła, czyli nieszporów (lucenarium) 2. Światła obficie używano również podczas chrztu dorosłych oraz w procesji do grobu Pańskiego w Jerozolimie. Symbolika chrześcijańska widzi w świecy paschalnej obraz Chrystusa zmartwychwstałego i Ducha Świętego, na co wskazuje jej związek z sakramentem chrztu 3. W historii liturgii zapalenie świecy łączono z dziękczynieniem. W ten sposób powstał piękny hymn "Exsultet", wykonywany po dzień dzisiejszy, który najlepiej wyraża teologię i treść nocy oraz świecy paschalnej 4.

Dla podkreślenia znaczenia paschału zaczęto go ozdabiać różnymi znakami. Pojawia się zwyczaj kreślenia znaku krzyża, później pierwszej i ostatniej litery greckiego alfabetu oraz daty bieżącego roku. To szczególny znak błogosławieństwa, udzielanego mocą Chrystusa, który jest początkiem i końcem całej historii stworzenia. W tradycji w paschale umieszczano także ziarna kadzidła. Mszał rzymski dla diecezji polskich zaleca, aby kapłan w świecy paschalnej zatknął pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża, oznaczających pięć ran Chrystusa (zob. Wigilia Paschalna, nr 11, s. 153) 5.

Jednym z elementów czci paschału, jako symbolu Chrystusa - Światłości świata, jest jego okadzanie. Rubryki i dokumenty liturgiczne nie mówią nic o okadzaniu paschału w czasie trwania całego okresu wielkanocnego, lecz tylko podczas celebracji Wigilii Paschalnej.

Należy przypomnieć również zalecenie Listu okólnego Kongregacji ds. Kultu Bożego De festis paschalibus praeparandis et celebrandis: "Należy przygotować paschał, który ze względu na prawdziwość znaku powinien być sporządzony z wosku, co roku nowy, w kościele jedyny, dość dużej wielkości, nigdy zaś sztuczny, aby mógł przypominać, że Chrystus jest światłością świata. Ma być błogosławiony przy użyciu słów i znaków podanych w mszale, lub innych zatwierdzonych przez Konferencję Episkopatu" (nr 82).

Doskonałym komentarzem mogą być tu słowa S. Czerwika: "Na marginesie tych nakazów i zaleceń przyznajmy, że w naszych kościołach często bezkarnie panoszy się sztuczność i szmira: zbiorniki na olej, które udają świece; paschały w kształcie drewnianych rur oblanych woskiem, z wkomponowaną wewnątrz sprężyną wypychającą niewielką świeczkę. I o tej protezie diakon śpiewa w paschalnym orędziu, że jest to >woskowa kolumna< i >owoc pracy pszczelego roju<. Słowa obraźliwe nawet dla pszczół!" 6 Do powyższych stwierdzeń nie należy już nic chyba dodawać. Powinno się je wziąć głęboko do serca i zrobić solidny rachunek sumienia.

Biskupi Anglii i Walii w swoim orzeczeniu napisali, że jest zdumiewające, iż zjawisko imitacji znaku dotknęło nawet paschał - ten wielki symbol Chrystusa przez cały rok obecnego w naszych kościołach. Paschał jest bowiem przejrzystym znakiem Chrystusa, spalającego się i dającego światło 7.

W ramach imitacji tegoż znaku należy wspomnieć jeszcze o jednej kwestii. Abstrahując tutaj zupełnie od zasadności i wielkiej potrzeby akcji polskiego Caritasu, polegającej na pomocy najuboższym dzieciom przez ich rówieśników, chcemy zwrócić uwagę na pewien błąd terminologiczny, dotyczący sprzedawanych świec, z których dochód przeznaczony zostanie na zakup obiadów i wypoczynek dla dzieci. Nie można ich nazywać "paschalikami". Nie ma bowiem czegoś takiego jak miniaturka paschału, można jednak co najwyżej powiedzieć o wielkanocnej świecy lub świecy przeznaczonej na świąteczny stół. Płonący ogień będzie wtedy znakiem obecności Chrystusa zmartwychwstałego i pięknym gestem miłosierdzia dla dzieci i młodzieży. Mam nadzieję, że kilka uwag pomoże nam lepiej przygotować liturgię Wigilii Paschalnej w naszych świątyniach. Pamiętajmy, że wszystkie stosowane przedmioty, gesty, czynności, i wypowiadane słowa będą radosną manifestacją Zmartwychwstałego Chrystusa.


Źródło: kkbids.pl

 

449

ostrowik

2008-08-22 00:00

Tak, paschał okadza się tylko jeden raz w roku. W kwestii pytania o paschał polecam notatkę pokrewną "Caeremoniale Episcoporum o okadzaniu paschału".

W kwestii mszału - nie ma takiego zwyczaju, aby zdejmować mszał na czas okadzania ołtarza, byłoby to chyba grubą przesadą. Wtedy trzeba by zdejmować też mikrofony i świece ;) Podczas mszy papieskich ołtarz jest w pełni zastawiony, gdy następuje okadzenie. Por. także tutaj

  -------------------------------------------------
Czas biegnie za szybką :)

450

konto_usuniete
2008-08-22 00:00

No tak: bo w sumie to na okadzenie trzeba było analogicznie zdejmować wszystko, bo ani świece, ani krzyż (który by stał na ołtarzu), ani Mszał, ani obrus(y) nie są ołtarzem - to oczywiście skrajność.

No, ale dlaczego w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego ten Mszał się zdejmuje? I też: skoro Mszał, to dlaczego zostawia się wszystko inne (jak np. tablice ołtarzowe)?

 

451

piero

2008-08-23 00:00

1. Czemu ciało zmarłego (np. kardynała) w takim układzie w San Pietro okadza się obchodząc trumnę, podobnie jak ołtarz, obchodząc ją dokoła, a nie stojąc w jednym miejscu trzema pociągnięciami?!

Od tego czysto technicznego pytanka chciałbym wyjść do konkretniejszego pytania: Dlaczego akurat trzy pociągnięcia? Liczba pociągnięć jest tutaj wprost proporcjonalna do ważności obiektu okadzanego? - wydaje mi się, że tak być nie może :) Trzy pociągnięcia dla NS i władz cywilnych?
Jaka jest symbolika pociągnięć jako stron? Trzy jako Trójca Święta - wykluczone. Czemu akurat środek, lewa i prawa?

2. Co do krzyży naściennych: u mnie w parafii jest taki właśnie problem (por. http://wspomozycielka.waw.pl/galeria/main.php?g2_itemId=226 ). W naszym wypadku teoretycznie ksiądz może po okadzeniu ołtarza okadzić i ten krzyż naścienny (przechodząc przed nim), tyle że wtedy znak okadzenia jest nieczytelny; pod tym krzyżem znajduje się tabernakulum - lud mógłby nie wiedzieć, że okadza się właśnie krzyż...

3. Co do kościoła św. Anzelma: Wydaje mi się, że tam wszystkie przepisy są zachowane... Krzyż można okadzać (w połowie okadzenia ołtarza) - pozostaje tylko pytanie o czytelność znaku?! Można jeszcze by dywagować, czy przewodniczący celebracji ma widzieć krzyż, czy Chrystusa na nim - wtedy ten krzyż trzeba by odwrócić :)

Osobiście preferuję obecne ustawienie krzyża i świec z San Pietro...

  -------------------------------------------------
Można być grzesznikiem, chociaż się wypełnia przepisy, i można być świętym, chociaż się żyje na bakier z przepisami. - Ks. Jan Twardowski

455

kp19

2008-08-26 00:00

W diecezji krakowskiej zasadniczo jest przyjęte, że na czas okadzenia ołtarza zdejmuje się Mszał i mikrofon. Z Mszałem się zgodzę, z Ks. Dominikiem, ale co do mikrofonu to mam wątpliwości czy on faktycznie powinien na tym ołtarzu w tym czasie stać. Świece i mszał są paramentami liturgicznymi i mają swoje znaczenie stricte liturgiczne. A mikrofon???on zawsze jest tylko czymś pomocniczym. Fakt, że w obecnych warunkach stał się raczej czymś obowiązkowym, koniecznym, ale nie jest przedmiotem liturgicznym. Ja bym się tutaj jeszcze zastanowił, czy faktycznie ten mikrofon "jest godzien" okadzenia.

Druga sprawa, która od dłuższego czasu mnie zastanawia i powiem szczerze, że nie do końca ją rozumiem i nikt za bardzo nie jest wstanie sensownie tego wytłumaczyć. Chodzi o 277 punkt OWMR, czy też jak przytoczył to ks. Dominik 91 CE. Mowa w nim o tym, że oddaje się pokłon przed i po okadzeniu zawsze z wyjątkiem ołtarza i darów ofiarnych. Pytanie brzmi: dlaczego? kiedy właśnie ołtarz najbardziej zasługuje na ten pokłon. Kiedyś dyskutowałem mailowo na ten temat z Ks. Nadolski, ale nie mogę tego maila odgrzebać, żeby zacytować. W każdym razie mniej więcej pamiętam Jego argumentację, z którą niestety nie do końca się zgadzam. Dlatego problem cały czas jest dla mnie otwarty. (Pragnę podkreślić, że była to rozmowa prywatna i dość szybka, więc tej argumentacji proszę do końca nie wiązać z Ks. Nadolskim.) Ks. Nadolski twierdził, że nie ma sensu dublować postaw, gdyż po przybyciu do ołtarza kapłan oddaje szacunek ołtarzowi przez ucałowanie, po co więc chwilę później kłaniać się na nowo przed okadzeniem. Kiedy jeszcze można się zgodzić w wypadku okadzenie w czasie obrzędów wstępnych, to taka argumentacja nijak nie pasuje do okadzenia w czasie offertorium. Przepisy nam jednak nie dają żadnej odpowiedzi.

 

456

ostrowik

2008-08-27 00:00

Do Piero:
- z tym okadzaniem ciała zmarłego faktycznie obchodzi się trumnę i okadza (patrzyłem z ciekawości na ten obrzęd w Watykanie), ale ciekaw jestem jak o tym pisze rytuał, bo nie mam przy sobie: czy na pewno zaleca obejście trumny? przypominam sobie przypadki, gdy kapłan stał przed trumną okadzając ją na środek-lewo-prawo.
- Co do ilości tych "pociągnięć": trzy pociągnięcia, jak pisałem, to inaczej "trzy kierunki". Nie mam pojęcia dlaczego trzy kierunki (nie chcę tworzyć alegorycznej interpretacji z rękawa, ale z pewnością chodzi o pełnię symbolu, tak jak 3 jest znakiem pełni, zamknięcia cyklu, a nie tylko Trójcy); sądzę też, że z definicji "okadzenie" to "zadymienie z każdej strony" :) oczywiście czwarta strona byłaby chyba przesadą ;) Ale mogę się mylić. Rzecz jest do skonsultowania w starym CE, bo na niego powołuje się nowy w tym punkcie, oraz w komentarzach do niego.

Do KP19:
- mikrofony: ja bym nie był tak rygorystyczny, bo niestety ołtarz jest siłą rzeczy miejscem oparcia dla rozmaitych sprzętów, trzeba być realistą (taka zresztą jest między innymi funkcja stołu, którym ołtarz także jest, prawda?). Wiadomo, że okadza się ołtarz a nie mikrofony czy księgi albo obrusy (a tak na marginesie czym w istocie różni się księga od mikrofonu? nie mówię tu o banalnej odpowiedzi, że księgi są wymienione w rubrykach czy w prawie, tylko o istotnej różnicy: księga to - z całym należnym szacunkiem wynikającym z ich świętej zawartości, ale jednak - "ściąga" do tekstów liturgicznych). W San Pietro mikrofony (3) instaluje się na ołtarzu w ramach "przygotowania ołtarza", wychodzi się z założenia, że lepiej nie robić dodatkowego zamieszania po okadzeniu (właśnie tego zamieszania nie są one godne).

foto:http://www.binetti.ru/collectio/liturgia/missale_files/ritus_servandus.htm

  -------------------------------------------------
Czas biegnie za szybką :)

457

tomek

2008-08-27 00:00

Odnośnie ilości rzutów i kierunków
Zaniepokoiła mnie dyskusja na temat ilości rzutów kadzielnicą i kierunków tych rzutów. OWMR we wspomnianym wcześniej pk 277 podaje konkretną liczbę rzutów (przynajmniej tak jest w tekście, którym obecnie dysponuję - nie jestem teraz w stanie dotrzeć do tekstu typicznego) a mianowicie 3 rzuty i 2 rzuty. Odnośnie interpretacji określenia, wydawałoby się prostego, "rzut" wypowiedział się Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów EP bp Stefan Cichy w Anamnesis nr 45 (link: http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/45/17.htm - pk 2). Według niego rzut to pojedyncze ">Rzut< to gest jednego wzniesienia dymiącej kadzielnicy w stronę okadzanej osoby lub rzeczy". Nie są to więc 2,3 czy więcej ruchów.
Dlatego w Świdnicy kładziemy duży nacisk na przestrzeganie przepisów i zaleceń w tym właśnie względzie.
Warto dla dalszej dyskusji sprawdzić tekst typiczny i polski odpowiednik określenia "rzut", czy został właściwie przetłumaczony.

 

458

ostrowik

2008-08-27 00:00

Do Piero: Sprawdziłem naprędce kwestię okadzenia ciała zmarłego, otóż punkt 92 obrzędów pogrzebu mówi tak:

92. (...) Jeżeli to możliwe, kapłan nakłada kadzidło do kadzielnicy, po czym mówi:

Twoje ciało było świątynią Ducha Świętego, niech Bóg przyjmie cię do swojej chwały.

Stojąc w miejscu trzykrotnie okadza trumnę.

- - - -
To by oznaczało, że nie ma żadnego obchodzenia trumny, pomimo iż w wypadku kardynałów w San Pietro tak się dzieje... Niemniej rubryka rozwiązuje nam jedną z wątpliwości. Jak mówię sprawdziłem naprędce, więc może jest jeszcze parę rzeczy "drobnym druczkiem"). Fakt zaś, że na Watykanie robi się to inaczej, słusznie wprawia nas w zakłopotanie. (Czy ktoś na przykład słyszał coś albo widział napisane w OWMR lub CE o pochodniach wnoszonych na podniesienie? A na Watykanie jest ich z 8, o ile dobrze pamiętam.)

- - - -
Do Tomka:
[ tu byla tresc juz nieaktualnego komentarza]
Od tego kadzidła zrobiło się duszno.
Pozdrawiam

  -------------------------------------------------
Czas biegnie za szybką :)

459

tomek

2008-08-28 00:00

Tak można by przyjąć w świetle przepisów. Jednakże, patrząc z logicznego punktu widzenia pojawia się pewien zgrzyt. Księgę ewangelii i trumnę będziemy okadzać trzy razy trzema pociągnięciami kadzielnicy a Najświętszy Sakrament tylko raz?
Chyba się trochę zaczyna zatracać poczucie pewnej świętości i hierarchii okadzanych przedmiotów.

 

601

woland
2009-09-22 20:52

Dary można równiez okadzać czyniąc nad nimi znak krzyża... wtedy mikrofon wydatnie przeszkadza.. co do mszału.. cóż.. jeśli jest na ołtarzu, nie wydaje mi się konieczne aby go zdejmować.. przecież to księga liturgiczna którą się okadza np. przy śpiewaniu z niej exultetu, więc w niczym nie przeszkadza.. inna sprawa że jak jest kadzidło, to zasadniczo powinno się celebrować uroczyście - od miejsca przewodniczenia - więc do przygotowania darów można ołtarz może być bez mszału, który można położyc po okadzeniu darów... podobnie jak mikrofon

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

689

seba

2010-12-24 02:00

Jak się w świetle punktu CE 92, odnieść do okadzania krzyża ołtarzowego i Najświętszego Sakramentu, skoro są owszem wymienione razem w tym punkcie, czyli powinno się okadzać tak samo, natomiast Ojciec Święty krzyż okadza poprzez trzy pociągniecia (rzuty) w kierunku krzyża (nie na lewo czy prawo, lecz tylko 3 razy przed krzyż, tj. do środka), natomiast NŚ okadzany jest poprzez 3 rzuty (pociągniecia)w środek, lewo i prawo.

 

690

ostrowik

2010-12-24 04:33

Zmęczony zbyt nieaktualną notatką, zamieszczam nową wersję, proszę przejrzeć zwłaszcza pierwszą część, w kolorze granatowym.

  -------------------------------------------------
Czas biegnie za szybką :)

697

fazikus

2011-05-05 13:37

Czy figurę Chrystusa zmartwychwstałego okadza się przez cały okres gdy stoi ona na ołtarzu?

 

698

woland
2011-05-06 01:45

Mi się wydaje, że przede wszystkim figurę stawia się niekoniecznie "na ołtarzu" a w jego pobliżu (choć nie mam pod ręką mszału - mogę się mylić).
Z tego co wiem, okadza się tylko paschał i tylko podczas wigilii paschalnej. Gdyby robiono to później, to okadzenie ołtarza wyglądało by jak zbójnicki taniec - seria skłonów przed i po okadzaniu różnych przedmiotów - a to krzyż na ołtarzu, a to figura po drodze, a to paschał.. itd.

Wg mnie okadza się ołtarz i krzyż - nic więcej.

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

699

dpiasek

2011-05-06 08:58

rzeczywiście, kiedyś z profesorem liturgiki czytaliśmy Ceremoniale, tzn on czytał i tłumaczył (ze względu na łacinę), tam stoi napisane, że Paschał okadza się tylko przed śpiewem Exultetu w Wigilię Paschalną - poza tym Paschału się nie okadza.

przecież Paschał, krzyż z zawieszoną stułą i figura zmartwychwstałego to znaki wyrażające tą samą tajemnicę: Zmartwychwstanie. poza tym paschał można umieścić nie przy ołtarzu, a przy ambonie - i jak wtedy okadzano by paschał - przechodząc przed ołtarzem, przed okadzeniem ołtarza czy po tym? byłoby to groteskowe.

 

700

fazikus

2011-05-06 10:24

Okadzenie paschału jest już chyba tu rozwiane.

Ja pytam czy powinno okadzać się figurę Chrystusa zmartwychwstałego czy nie?

 

701

woland
2011-05-06 10:32

No więc nie powinno sie okadzać figury.

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

723

fazikus

2011-10-25 13:27

Dzisiaj przepisując tekst obrzędu poświęcenia organów z Agendy Opolskiej w rubryce napisane jest że organy należy pokropić i okadzić, jak należy okadzić w tym wypadku organy?

 

724

woland
2011-10-25 13:31

Normalnie, jak każdy przedmiot inny niż Sanctissimum... Chciałbym jednak zauważyć, że organy poświęca się wg. rytuału "Obrzędy błogosławieństw" a nie wg. jakiejś lokalnej agendy.

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

725

fazikus

2011-10-25 13:33

W obrzędzie błogosławieństw tym 2 tomowym nie ma.

 

726

chomik

2011-10-26 06:52

Jak to nie ma

tom 2 strona 116-122, nr 1052-1067
obrzęd błogosławieństwa organów

 

727

fazikus

2011-10-26 06:54

Przepraszam, w takim razie mój błąd, mój proboszcz sprawdzał i mówił że nie ma, dla tego kierowałem się tymi słowami.

 

826

kleryk

2013-05-01 00:10

U nas w katedrze "normalnie" przygotowuje się ołtarz; mszał też - z czegoś należy czytać modlitwy (wiem, że kapłani znają je na pamięć, ale sam fakt by mieli je przed oczami). Okadza się dary etc. Dopiero, gdy celebrans obmywa ręce ministrant posługujący przy mszale ustawia mikrofon.


Jednakże moje pytanie dotyczy powstania. W którym momencie powinien powstać lud? Albo szerzej wszyscy siedzący aż do tego czasu?
U nas praktykuje się powstanie wszystkich w momencie okadzania celebransa (i tylko jego się okadza; koncelebry osobno już nie; zaraz potem okadzenie ludu). Czy jest to poprawne? Proszę o uzasadnienie?

 

827

szumi

2013-05-01 07:38

Wskazania Episkopatu Polski po ogłoszeniu nowego wydania Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego


27. Po zakończeniu modlitwy powszechnej wszyscy siadają i rozpoczyna się śpiew na przygotowanie darów.
[...]
jeśli używa się kadzidła, wierni wstają na okadzenie kapłana.

 

871

ferox

2013-08-24 16:44

Dorzucę swoje, że w CE - niestety nie mam przy sobie, ale to jest w dziale o okadzeniach, albo już podczas Mszy - jest napisane, że koncelebransów diakon okadza razem.. Czyli (cutyję z góry przecież: "- Najpierw celebrans główny (= biskup lub kapłan), następnie biskup (jeśli nie przewodniczy), następnie ewentualnie głowa państwa (zgodnie z tradycją), z kolei koncelebransi (wszyscy razem) i wreszcie lud (włącznie z kanonikami i biskupami nie koncelebrującymi)." ci kanonicy zgromadzeni w chórze, którzy nie koncelebrują są okadzani razem z ludem, chyba, że układ miejsc sugeruje inaczej.

Proszę o potwierdzenie przepisem z "nowego" (polskiego) CE, skoro ktoś ma i zna, co przecież jest łatwe.

 

895

loukas
2014-07-11 11:02

Pytanie bardzo konkretne: czy jakikolwiek dokument precyzuje w jaki sposób należy okadzać trumnę z ciałem zmarłego?
Włoski Obrzęd Pogrzebu w punkcie 75 mówi: "Quindi, durante il canto di commiato, si fa l'ASPERSIONE e la INCENSAZIONE del corpo; l'una e l'altra però si possono spostare anche dopo il canto."
(Następnie, podczas śpiewu dokonuje się ASPERSJI i OKADZENIA ciała; jedno i drugie można także przestawić na po śpiewie).

Polski obrzęd mówi "kapłan trzykrotnie kropi trumnę wodą święconą i okadza ją".

W jaki sposób? Stojąc w miejscu? Obchodząc ją?

  -------------------------------------------------
"Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie"

901

szypa2
2014-09-03 10:37

nr 65 Obrzędy pogrzebu
Stojąc w miejscu trzykrotnie okadza trumnę.

 

903

szypa2
2014-09-03 11:12

Do dyskusji z Podręcznika teologii pasterskiej ks. Alojzego Jougana z 1917 roku ( str. 366-367):
"Sama czynność okadzania odbywa się triplici ductu, to zn. w 3 zwykłych, prostych i równych rzutach czyli poruszeniach kadzielnicą (nie w 9-ciokrotnych poprzecznych, wahadłowych, krzyżownych, lub innych, całkiem zbędnych) z głębokim pochyleniem głowy przed okadzeniem i po nim, i z zachowaniem drobnej pauzy między każdorazowym poruszeniem (D. auth. 3086 ad 3). Każde jednak z tych 3 poruszeń (ductus) odbywać należy w ten sposób, iż najpierw podnosi się kadzielnicę nieco przed piersi(1.ictus), następnie porusza się nią w prostej linii do przedmiotu okadzanego (2. ictus)a wreszcie cofa się ją wstecz ku sobie (3. ictus).[De Herdt I. n. 311, 2. ad. D. auth. 3110 ad 20.] W tem tylko różniczkowaniu 3 rzutów (ictus) w 3-krotnem poruszaniu (ductus) kadzielnicą możnaby doliczyć się rzekomych 9 wachnięć."

 

906

czarny

2015-02-21 12:37

Mam pytanie odnośnie stosowania kadzidła w okresie Wielkiego Postu.
Przyszedł do mnie na parafię nowy ksiądz, który uważa że stosowanie kadzidła w okresie postu jest błędne i nie na miejscu.
W Mszale Rzymskim w pkt. 235 Okadzenia, jest napisane że "kadzidło można używać według uznania w każdej formie Mszy św.".
Patrząc na to uważam że niema przeciw wskazań na stosowanie w czasie Eucharystii kadzidła. W końcu na gorzkie żale jest używane kadzidło.

Więc, czy na mszy niedzielnej w okresie Wielkiego Postu można używać kadzidła ? A co za tym idzie, sprawować Eucharystię z pełną asystą ?

 

907

woland
2015-02-22 20:40

Szanowny czarny . Nie ma żadnych ograniczeń w stosowaniu kadzidła i ogólnie innych elementów uroczystej asysty, chyba, że zostało to wskazane przez rubryki wprost (np. z tego co pamiętam nie używa się świec i kadzidła na proklamację Męki Pańskiej w Niedzielę Palmową i Wielki Piątek, oraz nie używa się świec na Ewangelię w Wigilię Paschalną).

Oczywiście, warto by było uzależniać stopień uroczystości danej celebracji od dnia - tj. w niedzielę i święta (przynajmniej na głównej Mszy) celebrować uroczyście, zaś w tygodniu, w dni powszednie mniej uroczyście.

Niemniej błędem (coraz powszechniejszym) jest rozumowanie, że liturgia postna/pokutna/pogrzebowa ma się odznaczać tym, że jest celebrowana bez uroczystej oprawy. To moim zdaniem kompletne nieporozumienie, bo o pokutnym charakterze liturgii nie decyduje jej oprawa, ale treści modlitw i czytań Biblijnych, dobór śpiewów, brak Gloria, Credo itd, barwa liturgicznych szat.

Jestem zdania, że stosowanie kadzidła w wielkim poście jest tak samo wskazane, jak podczas każdej uroczystej liturgii. A umówmy się - niedziela to niedziela. W pierwszej kolejności jest niedzielą, w drugiej zaś niedzielą danego okresu. Co więcej, wymowa znaku kadzenia jest taka, że dym kadzidła symbolizuje naszą modlitwę, z którą wraz wznosi się ku górze.

Jeśli przyjąć, że okres przygotowania paschalnego oscyluje wokół pokuty, postu, modlitwy i jałmużny, to niewątpliwie jest stosownym okresem do stosowania kadzidła.

Ja osobiście, choć absolutnie nie ma na to żadnej rubryki, unikałbym raczej aspersji w wielkim poście, bo nawiązuje ona do chrztu, a wielki post to okres kiedy dawniej nie chrzczono, a przygotowywano szczególnie intensywnie katechumenów do chrztu. Dopiero w Wigilie Paschalną ich chrzczono, stąd przez okres paschalny wtedy zintensyfikowałbym liczbę aspersji. Ale to jak podkreślam, moje prywatne zdanie oparte o jakieś tam własne "wyczucie" liturgiczne, i nie ma przepisu, który by aspersji zabraniał.

Słusznie zauważasz zresztą, że dziwne jest to, że można użyć kadzidła na wystawienie Sanctissimum (a w monstrancji nawet trzeba), a miałoby być to niemożliwe w trakcie mszy.
Są takie liturgie rozpoczynające nowy okres liturgiczny, które często nawet w Rzymie celebruje się uroczyście, z kadzidłem oczywiście - np. I Nieszpory I Niedzieli Adwentu, czy Mszę w środę popielcową.

Tu przykładowa celebracja środy popielcowej - Papież Benedykt XVI, 2013 rok. Widać od 19 minuty, normalne okadzenie ołtarza na początku Eucharystycznej Ofiary:

https://www.youtube.com/watch?v=gpzMptqVEgk


Przedstaw powyższe argumenty na spokojnie temu Księdzu i poproś, by się do nich ustosunkował.
Pozdrawiam !

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

908

czarny

2015-02-23 09:35

Dziękuję bardzo za odpowiedz.

Mam jeszcze jedno pytanie, jest ono tematycznie nie związane z tym wątkiem, ale nie mogłem na forum znaleźć nic na ten temat.

Chodzi o to czy w prezbiterium mogą być dwa krzyże ? W centrum nad ołtarzem wisi krzyż, który jest na stałem, a spory są o krzyż procesyjny, który dotychczas stał przy ołtarzu. Teraz jak mamy nowego księdza, to On cały czas wynosi ten krzyż do zakrystii, a nam każe po procesji wejścia odstawiać go do zakrystii, natomiast ustawiając procesję wyjścia, wychodzić z nim z zakrystii.
Największe pretensje o to mają starsi ludzie, dla których to niema najmniejszego sensu, a chciał bym ten spór załagodzić.

 

909

woland
2015-02-23 13:44

Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego rzeczywiście stwierdza, że:

122. Po przybyciu do ołtarza kapłan i usługujący wykonują głęboki ukłon. Przyniesiony w procesji krzyż z wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego można ustawić obok ołtarza, aby pełnił funkcję krzyża ołtarzowego, który winien być tylko jeden. W przeciwnym razie należy krzyż procesyjny ustawić w godnym miejscu.

188. W czasie procesji do ołtarza akolita może nieść krzyż, idąc między dwoma ministrantami niosącymi zapalone świece. Gdy przyjdzie do ołtarza, ustawia krzyż obok niego, tak aby był krzyżem ołtarzowym; w przeciwnym razie odnosi go na odpowiednie miejsce. Następnie akolita udaje się na swoje miejsce w prezbiterium.

308. Podobnie na ołtarzu lub obok niego należy umieścić krzyż z wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego, dobrze widoczny dla zgromadzonych wiernych. Wypada pozostawić ten krzyż przy ołtarzu także poza czasem sprawowania liturgii, aby przypominał wiernym zbawczą mękę Pana.


I teraz tak... generalnie rzeczywiście w prezbiterium powinien znajdować się tylko jeden krzyż. W idealnym wypadku wygląda to tak, że znajduje się on na ołtarzu lub w jego pobliżu. Jeśli krzyż ten może być używany jako ołtarzowy, wnosi się go, a następnie pozostawia przy ołtarzu na czas celebracji. Jeśli zaś krzyż ołtarzowy jest przy ołtarzu cały czas, to procesyjny powinno się wynieść do zakrystii.

Teoretycznie ma więc ów ksiądz rację, choć moim zdaniem znów nie do końca - bo jeśli dobrze rozumiem mówimy o krzyżu występującym w niektórych kościołach, który wisi dosyć wysoko w górze, i z tego tytułu tak niespecjalnie nadaje się do pełnienia roli krzyża ołtarzowego (niby jak miałby go Ksiądz okadzić?).

Generalnie na pewno nie robiłbym "gwałtowej" rewolucji w tej sprawie.

  -------------------------------------------------
Zapraszam na swojego bloga liturgicznego: http://www.liturgia.pl/blogi/woland

957

nowy_ceremoniarz

2019-01-05 21:43

Apropos krzyża na ścianie absydy.
"Zatem, jeśli w pobliżu ołtarza (na przykład u szczytu prezbiterium) znajduje się emblemat krzyża, absolutnie nie należy umieszczać drugiego krzyża na ołtarzu lub obok niego."

źródło: http://mazowsze.hist.pl/21/Studia_Plockie/489/2001/16040/ na podstawie Konstytucji o Liturgii

 

Twój komentarz...
UWAGA: po każdym wpisie zalogowani uczestnicy są powiadamiani emailami o nowym komentarzu.
Wysłanie komentarza w formie ":)" może irytować osoby biorące w dyskusji.
Dlatego przypominamy, że serwis liturgista.pl jest w założeniu "naukowo-niepopularny".
Uprasza się o niecytowanie tekstów bez podania źródła, a także o unikanie zwrotów "gdzieś kiedyś czytałem"...
To nam wszystkim pomoże traktować poważniej i bardziej profesjonalnie każdy temat :) Pozdrawiamy, Moderacja.

Autor:

Email:

jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach
Treść:

Antyspam - przepisz liczbę:

drukuj do góry
www.liturgista.pl :: copyright ks. dominik ostrowski 2005-2012 :: webmaster ostrowik